Hipotermia

Gdy na wycieczce znaleźliśmy się w sytuacji, gdy mocno zmarzliśmy, ale jesteśmy przytomni i potrafimy działać, musimy natychmiast zapewnić sobie komfort termiczny i nie dopuszczać do dalszego obniżania temperatury ciała. Gdy jesteśmy w drodze do auta czy jakiegoś obiektu w którym możemy się schronić lub otrzymać pomoc – nie zwalniamy tempa, a tym bardziej nie zatrzymujemy się aby odpocząć, ale za wszelką cenę tam idziemy. Pamiętajmy, że jednym z objawów/skutków hipotermii jest obojętność i senność… nie wolno nam się zatem pod żadnym pozorem zatrzymywać aby odpocząć… zwłaszcza, gdy nasze ciało przestało drżeć z zimna… to sygnał, że hipotermia osiągnęła drugi poziom na którym możemy nie być w stanie już sobie samemu pomóc.
Po dotarciu do auta, pierwszym naszym działaniem jest włączenie ogrzewania postojowego… ustawiamy normalną temperaturę, nie na maxa. Następnie wstawiamy wodę na herbatę (nie musimy robić herbaty czy kawy, można pić samą wodę… byle była mocno ciepła… nie gorąca). Jeśli mamy pod ręką garnek, można zamiast wody na herbatę, podgrzać sobie sok, aby był gorący. Gdy grzeje się woda albo sok, zdejmujemy mokre ubranie i ubieramy suche i ciepłe. Podczas przebierania nie wykonujemy energicznych ruchów… wszystko robimy jakby w zwolnionym tempie, aby zimna krew z kończyn nie dopływała intensywnie do organów wewnętrznych takich jak płuca, serce i mózg.
Po przebraniu się w ciepłe i suche ubrania, okrywamy się kołdrą i pijemy duże ilości mocno ciepłych, słodkich napojów. Po wypiciu jakiejś ilości ciepłych płynów, zawijamy się w ciepłą kołdrę i odpoczywamy. Nic nie szkodzi, że zaśniemy. W ciepłym i bezpiecznym miejscu organizm sam doprowadzi się do porządku… zajmie to trochę czasu, ale wszystko wróci do normy. Nie ma też potrzeby, a nawet niewolno wchodzić do wanny z gorącą wodą czy pod gorący prysznic. Takie ingerowanie w delikatną i mądrą gospodarkę ciepłem, którą prowadzi nasz organizm jest nie tylko niepotrzebne, ale wręcz niebezpieczne… wystarczy rozgrzewanie go od środka gorącymi, słodkimi napojami i ciepłe łóżko.
W sytuacji, gdy hipotermii doznała inna osoba, należy z nią postępować w podobny sposób, ale z uwzględnieniem jej stanu. Może być bowiem tak, że jej stan jest dużo cięższy niż opisywany wcześniej u nas.
Gdy u osoby poszkodowanej zauważymy apatię, zobojętnienie czy brak drżenia ciała i zesztywnienie członków, należy założyć, że hipotermia ma poważniejszy przebieg i rozważyć wezwanie pogotowia ratunkowego lub odwiezienie poszkodowanego do najbliższej placówki medycznej. Gdy jest to niemożliwe, musimy jej pomóc sami.
Gdy taka osoba jest przytomna i potrafi pić ciepłe napoje, można jej je podawać. Gdy jest w mokrym ubraniu, należy je zdejmować bardzo powoli, a nawet rozciąć, aby ruchami kończyn nie spowodować zwiększenia krążenia krwi… zimna krew z przemarzniętych kończyn nie może nagle dopływać do serca, bo może to doprowadzić do zatrzymania krążenia. Po zapewnieniu poszkodowanemu ciepłego otoczenia i podaniu ciepłych napoi, można go ułożyć w pozycji leżącej – najlepiej bocznej ustalonej i okryć ciepłym przykryciem (jak wygląda pozycja boczna ustalona, dowiesz się z artykułu o wypadkach tutaj). W warunkach domowych czy ciężarówki, można poszkodowanego dogrzewać termoforem czy butelkami z ciepłą wodą. Termofor i butelki przykładamy do głowy, szyi, pleców, brzucha i ud. Jeśli działamy w warunkach terenowych, a mamy ogrzewacze chemiczne, można je przykładać w wyżej wymienione miejsca. Gdy jednak stan poszkodowanego budzi nasz niepokój, wzywamy pomoc medyczną, lub odwozimy poszkodowanego do najbliższej placówki medycznej. Podobnie postępujemy, gdy sami zauważymy u siebie brak drżenia ciała, stan apatii i rezygnacji… gdy nie jesteśmy w ciepłym i bezpiecznym miejscu, natychmiast dzwonimy po pomoc.

W sytuacji, gdy znajdujemy się w terenie i na pomoc służb medycznych nie możemy liczyć, lub przybędzie ona z opóźnieniem, osobę poszkodowaną musimy ogrzać własnym ciałem. Gdy nie ma możliwości zmiany ubrania na suche (jeśli jest mokre), trzeba zostać przy tym, czym dysponujemy. W jaki zaś sposób ogrzewać osobę dotkniętą hipotermią, dowiemy się z artykułu o katastrofach morskich tutaj. Na lądzie – w warunkach terenowych – procedury będą podobne.
