You are currently viewing BOHATEROWIE PISMA ŚWIĘTEGO: Izaak cz. 1

BOHATEROWIE PISMA ŚWIĘTEGO: Izaak cz. 1

Izaak, drugi z patriarchów biblijnych, jest centralną postacią w tradycji judaistycznej, chrześcijańskiej i islamskiej. Jego historia, opisana przede wszystkim w Księdze Rodzaju Starego Testamentu, symbolizuje wiarę, posłuszeństwo i ciągłość przymierza Bożego z narodem wybranym.

Narodziny i dzieciństwo Izaaka

Według Księgi Rodzaju (Rdz 21, 1–7), Izaak urodził się jako syn Abrahama i Sary w ich podeszłym wieku – Abraham miał wówczas sto lat, a Sara dziewięćdziesiąt. Narodziny były cudowne i stały się spełnieniem obietnicy Boga danej Abrahamowi (Rdz 17, 15-16), mimo bezpłodności Sary. Imię Izaak (hebr. „śmieje się” lub „śmiech”) nawiązuje do śmiechu Sary na wieść o ciąży w tak podeszłym wieku (wiadomość o narodzinach Izaaka również wywołała śmiech u samego Abrahama; Rdz 17, 17). Po narodzinach Izaak został obrzezany ósmego dnia, co stanowiło znak przymierza.

Izaak miał starszego brata Izmaela. Jego matką nie była jednak Sara, ale niewolnica Hagar. Stało się to za namową Sary, która wówczas jeszcze była niepłodna. W czasach Abrahama (około 4 tys. lat temu), obyczaje, prawo i tradycja pozwalały, by niepłodna żona wyznaczyła niewolnicę, która urodziłaby dla niej dziecko. Ojcem dziecka byłby oczywiście jej mąż. I tak też się stało w życiu pierwszego patriarchy, Abrahama.

Konflikt w rodzinie Abrahama

Przez kilkanaście lat Izmael czuł się prawdziwym synem i dziedzicem wszystkiego, co należało do Abrahama… również jego uwagi i miłości. Sytuacja zmieniła się jednak radykalnie, gdy na świat przyszedł Izaak. Zagrożenie pozycji, zazdrość? Pismo Święte nie opisuje szczegółów ani przyczyn, a wzmiankuje jedynie o naśmiewaniu się Izmaela z Izaaka, gdy ten był mały. Nie umknęło to oczywiście uwagi Sary, matki Izaaka, która oburzona takim zachowaniem, zażądała od Abrahama, by ten oddalił Izmaela wraz z jego matką, niewolnicą Hagar – uzasadniając swoje żądanie zapewnieniem dziedzictwa jedynie Izaakowi. Zachowanie Sary nie podobało się Abrahamowi, który przecież kochał obu synów. Wówczas jednak zaingerował Bóg – przekonując Abrahama do słuszności jej decyzji. Potwierdził też swoje wcześniejsze zapowiedzi, że Izaak będzie jego prawowitym dziedzicem i od niego będzie nazwane jego potomstwo. Zapewnił jednocześnie o błogosławieństwie, którego udzieli Izmaelowi, z którego uczyni wielki naród… będzie protoplastą dwunastu książąt (Rdz 25, 12–16), utożsamianych z plemionami arabskimi. Żądaniu Sary stało się zadość i patriarcha odprawił niewolnicę Hagar wraz z Izmaelem. Izmael i jego potomkowie zamieszkiwali później pustynię Paran.

Próba wiary na wzgórzu Moria

W życiu młodego Izaaka, wydarzyło się jeszcze coś. Na polecenie Boga, Abraham miał złożyć go w ofierze (Rdz. 22, 1-2). Ofiara miała się dokonać na wzgórzu Moria (prawdopodobnie wzgórze świątynne w dzisiejszej Jerozolimie). Abraham bez słowa sprzeciwu przyjął wolę Boga. Zabrał syna, kilka osób ze służby, potrzebny do ceremonii sprzęt i udał się w wyznaczone miejsce. Po trzydniowej podróży i dotarciu w okolice Moria (można się domyślać, że dla patriarchy były to trzy dni drogi przez mękę), Abraham polecił służbie pozostanie na miejscu, a sam z Izaakiem i sprzętem udał się na wzgórze, by odprawić rytuał. Co znamienne, drewno na całopalenie niósł sam Izaak (Kościół katolicki utożsamia to z ofiarą Chrystusa, który również niósł drzewo krzyża na Golgotę). Co czuł wówczas Abraham, wkładając na barki swojego umiłowanego syna drwa na całopalenie i co czuł, gdy Izaak zapytał pełnym ufności i oddania ojcu głosem: „Ojcze mój, oto ogień i drwa, a gdzież jest jagnię na całopalenie?”. Po zbudowaniu ołtarza, Abraham związał syna i położył go na nim z zamiarem złożenia Izaaka w ofierze. Nieodparcie nasuwa się również pytanie: co czuł związany i leżący na stosie młody Izaak? Przecież dobrze wiedział co się stanie, bo niewątpliwie wielokrotnie uczestniczył w tego typu ceremoniach. A może wiedział, że Bóg zażądał takiej ofiary i godził się na nią? Trauma się jednak skończyła, gdy Abraham podniósł nóż by zabić syna, bo oto Anioł Pański powstrzymał jego rękę i zatrzymał ceremonię. Bóg wyjaśnił wówczas patriarsze, że była to próba jego wiary i zaufania Mu we wszystkim. Zapewnił też po raz kolejny Abrahama o swoim błogosławieństwie dla niego i jego potomstwa.

Śmierć matki Izaaka i jego małżeństwo z Rebeką

Kolejnym, istotnym wydarzeniem z życia Izaaka, jest śmierć jego matki Sary. Z dalszych kart Pisma Świętego dowiadujemy się, że Izaak bardzo to przeżywał i że bezpośrednio po tym, Abraham postanowił sprowadzić mu żonę. Może chciał jakoś zaradzić jego smutkowi, albo uznał tylko, że najwyższy czas. Aby jednak zachować czystość rodu i wiary w Jedynego Boga, patriarcha postanowił, że żoną Izaaka będzie kobieta należąca do jego rodziny… małżeństwo z kobietą z kraju Kanaan nie wchodziło w grę. Rodzina Abrahama mieszkała w północnej Mezopotamii, w mieście Charan… to z tego właśnie miasta wyemigrował przed laty Abraham ze swoją żoną Sarą. W Charanie został jego ojciec Terach i brat Nachor.

Opis sprowadzenia żony dla Izaaka jest bardzo romantyczny, bo oto patriarcha poleca swojemu zaufanemu słudze, aby ten udał się do Charanu, gdzie mieszka jego rodzina i stamtąd sprowadził żonę dla Izaaka. Zaznacza też, że kandydatka ma przyjechać do Kanaan, bo pod żadnym pozorem Izaak nie wyjedzie z tej krainy, gdyż Bóg ofiarował ją patriarsze i jego potomstwu na wieki.

Zgodnie z poleceniem patriarchy, jego służący wybrał się na poszukiwanie żony dla Izaaka. Zabrawszy liczną czeladź, wielbłądy i kosztowności, udał się do Charanu. Gdy po wielu tygodniach wędrówki (trasa liczyła blisko 1000 km) karawana dotarła na miejsce, służący przedstawił w modlitwie Panu Bogu pomysł, by kobieta, którą on spotka przy studni i poprosi ją o wodę dla siebie i swojej karawany – a ta odpowie twierdząco – była tą, która ma zostać żoną Izaaka. I stało się dokładnie tak, jak zaproponował Bogu służący. Do studni po wodę przyszła piękna dziewczyna, którą służący natychmiast zagadnął i poprosił o wodę do picia. Rebeka, bo tak miała na imię dziewczyna, chętnie podała dzban z wodą i dodała, że może również napoić jego wielbłądy… co było nie lada wyczynem, zważywszy, że karawana liczyła co najmniej kilka wielbłądów. Gdy już wielbłądy się napiły, sługa wyjął złoty kolczyk i dwie złote bransolety, i podarował je dziewczynie, po czym zapytał: „Czyją jesteś córką?”. Rebeka odpowiedziała, że jest córką Betuela (Betuel był bratankiem Abrahama). Sługa zapytał również, czy w jej domu jest dość miejsca dla nich na nocleg. Rebeka odpowiedziała twierdząco i pobiegła do domu, aby opowiedzieć bliskim, co się jej przydarzyło.

Spośród domowników, na spotkanie sługi Abrahama wyszedł Laban, brat Rebeki. Betuel był już pewnie w podeszłym wieku, więc Laban pełnił obowiązki gospodarza. Poza tym, Pismo Święte odkrywa delikatnie prawdziwe intencje uprzejmości Labana (Rdz. 24, 30 „Zobaczył bowiem kolczyk w nozdrzach i bransolety na rękach swej siostry…”). Laban zaprosił wędrowców do domu swojego ojca. Gdy już wszystkich zaopatrzył, zaprosił sługę na posiłek. Zanim jednak zasiedli do stołu, sługa Abrahama odezwał się tymi słowami: „Nie będę jadł, dopóki nie przedstawię mej prośby” (Rdz. 24, 33). Gospodarze zgodzili się go wysłuchać i sługa zaczął swoją niezwykłą opowieść. Zaczął oczywiście od przedstawienia historii swojego pana, Abrahama, opowiadając jak we wszystkim błogosławi mu Bóg. Gdy w końcu przeszedł do celu wizyty w ich mieście i niezwykłego spotkania z Rebeką przy studni, zaznaczył, że w całym tym przedsięwzięciu jest ingerencja samego Boga. Opowieść służącego do tego stopnia przekonała Betuela i Labana, że ci bez słowa sprzeciwu oddali Rebekę Izaakowi. Po obdarowaniu Rebeki i jej krewnych kosztownościami i spożyciu posiłku, wszyscy udali się na spoczynek.

Następnego dnia służący poprosił o pozwolenie udania się z Rebeką w drogę powrotną do kraju Kanaan. Początkowo bliscy proponowali pozostanie kilka dni, ale gdy sługa Abrahama nalegał by czym prędzej udać się w drogę powrotną, krewni zapytali Rebekę o zdanie. Rebeka bez żadnych warunków zgodziła się pojechać z karawaną do swojego narzeczonego. Otrzymawszy zaś błogosławieństwo domowników i zabrawszy ze sobą piastunkę i niewolnice, udała się w podróż do kraju swojego przeznaczenia.

Spotkanie narzeczonych było dość przypadkowe, bo oto gdy Izaak wybrał się na wieczorny spacer po pobliskich polach, zauważył zbliżającą się karawanę i wyszedł jej naprzeciw. Gdy Rebeka go zauważyła, zapytała sługę: „Kim jest ten mężczyzna, który idzie ku nam przez pole?”. Sługa odpowiedział: „To jest mój pan” (Rdz. 24, 65).

Małżonkowie zamieszkali w pobliżu studni Lachaj-Roj w Negebie, gdzie Izaak wcześniej rozbił swój obóz. Izaak wprowadził Rebekę do namiotu swojej matki Sary, czyniąc ją tym samym panią całego swojego domu. Biblia podkreśla też pewien ważny szczegół, który z racji ówczesnego zwyczaju zawierania małżeństw aranżowanych, może nam się wydać mało istotny, otóż Pismo Święte podkreśla, że Izaak miłował Rebekę.