Wyposażenie samochodu ewakuacyjnego

- Rękawiczki z miękkiej skóry, do pracy przy aucie i brudnej roboty poza nim. Powinny być pod ręką.
- Torba z narzędziami własnego wyboru lub skrzynka z zestawem narzędzi. Osobiście uważam, że własny zestaw będzie lepszą opcją. Proponuję między innymi; rolka taśmy naprawczej, rolka taśmy izolacyjnej, klej dwuskładnikowy, trytki w różnych rozmiarach (po 10szt z każdego rozmiaru), nóż do tapet, prosty nóż à la Mora Companion, piłka do metalu, piła składana do drewna lub ręczna piła łańcuchowa do drewna (przyda się, gdy drogę zagrodzi nam powalone drzewo lub auto trzeba będzie schować w lesie), mały toporek plus ewentualnie mały młotek, mały łom, saperka (przyda się, gdy trzeba będzie wyjechać z dziury), kombinerki, zestaw kluczy płaskich lub dwa klucze nastawne – większy i mniejszy, średni klucz francuski, zestaw śrubokrętów i imbusów, lub mały zestaw narzędzi w postaci bitów, imbusów i małych kluczy nasadowych wraz ze składaną pod kątem prostym rączką. Do takiego zestawu warto dokupić podstawowy zestaw wierteł heksagonalnych, które można wkładać do wyżej wymienionego uchwytu i wiercić w metalu, plastiku czy drewnie. Narzędzi można tyle nie wozić, zwłaszcza, że małżonka napraw w drodze dokonywać raczej nie będzie, ale gdy coś się stanie i będzie miał kto pomóc, to narzędzia będą jak znalazł… poza tym małżonek pewnie do rodziny dołączy, więc będzie miał swoje zabawki przy sobie.
- Kliny pod koła 2szt. Konieczne przy używaniu lewarka (zmiana koła, podkładanie gałęzi, czy desek pod koło aby wyjechać z dziury itp.). Kliny warto również podkładać pod koła, gdy zostawiamy auto na drodze ze spadem… zwłaszcza, gdy będą w nim dzieci, które przecież mają różne pomysły. Zamiast klinów, można zastosować składany lub rolowany trap… 2 w 1 – klin i mata do wyjechania z błota czy śniegu.
- Podkładka pod lewarek. Przyda się na miękkim podłożu.
- Klucz do kół. Jeśli małżonka ma problem z korzystaniem z krótkiego klucza do kół – który zwykle znajduje się w zestawie – warto dokupić klucz z ramieniem teleskopowym. Taki dodatkowy klucz, pozwoli ponadto na zastosowanie prostego patentu na wyjechanie z błota lub dziury. Gdy koło się ślizga, wyciągamy dwa klucze do kół i wkładamy w śruby w kołach napędowych – w ten sposób, aby klucz wystawał jak najdalej poza koło. Ramię klucza mocujemy następnie do koła… jakąś linką lub taśmą do zabezpieczania bagażu. Wsiadamy do auta i delikatnie wyjeżdżamy z błota lub dziury. Nie w każdej sytuacji oczywiście patent zadziała, ale warto o nim pamiętać.
- Zestaw naprawczy do opon. Na rynku są różne zestawy – wybieramy taki, który małżonka będzie potrafiła zastosować.
- Kompresor samochodowy.
- Kanister z paliwem. Mocny, atestowany kanister, o pojemności co najmniej 10L. Pamiętajmy, że w wielu państwach nie wolno wozić paliwa w pojemnikach bez atestu.
- Linka holownicza. Linka powinna być mocna. Warto mieć dwie linki, lub jedną linkę i jeden długi pas transportowy z napinaczem. Taki zestaw pozwoli na wyciągnięcie auta z błota czy usunięcie z drogi powalonego drzewa. Mając ponadto dwie linki holownicze – w sytuacji awaryjnej można je nawinąć na koła (niczym opaski antypoślizgowe), by wyjechać z błota czy śniegu. Linka powinna być ze zdejmowanym zaczepem, aby można ją było przeciągnąć przez szczeliny w felgach. Po wykonaniu oplotu, dwa końce linki łączymy zaczepem (mam na myśli zaczep zamykany śrubą).
- Pas do zabezpieczania bagażu o długości 3-4m, z napinaczem. 2-3 pasy.
- Łańcuchy na koła lub opaski antypoślizgowe. Zestaw dobieramy do używanych felg i prześwitu między felgą a zaciskiem hamulcowym.
- Trapy składane lub rolowane. Opcjonalnie. Takie podkładki pod koła mogą pomóc wyjechać z błota czy piasku na pustkowiu, gdzie nie ma drzew, kamieni ani z nikąd pomocy. Trap może również posłużyć jako klin pod koło – zarówno ten składany, jak i rolowany.
- Poduszka do podnoszenia auta. Opcjonalnie. Taka – zasilana spalinami z rury wydechowej poduszka, jest szybkim i skutecznym sposobem podniesienia auta, w celu podłożenia pod koła kamieni, desek, gałęzi, czy trapów – by wyjechać z błota, piachu, czy śniegu. Trzeba jednak pamiętać, aby podczas stosowania poduszki na śniegu czy śliskim błocie koniecznie położyć na śnieg czy błoto jakiś dywanik itp., bo poduszka może się wyślizgnąć… zabezpieczamy też przed poślizgnięciem się koła przeciwległe – blokując je z boku wbitym klinem czy mocnym patykiem.
- Kable rozruchowe. Kable powinny być grube i długie. Inną opcją jest urządzenie rozruchowe Jump Starter albo inaczej Booster. Trzeba pamiętać, że podróżując z dziećmi, często używa się światła w samochodzie. Jeśli małżonka zajęta posługiwaniem dzieciom zapomni włączyć silnik na postoju, aby akumulator podładować, auto może nie odpalić. Jeśli postój będzie w odludnym miejscu i prądu nie będzie od kogo pożyczyć, sytuacja będzie dramatyczna. Mając w aucie Jump Starter, tego problemu można uniknąć. Urządzenie rozruchowe jest również powerbankiem. Używając takiego urządzenia w drodze, małżonka powinna je w czasie jazdy ładować, aby na postoju było w pełni naładowane.
- Samostart do rozruchu awaryjnego silnika (ewentualnie można użyć sprayu do kokpitu). Samostart przyda się, gdy zabraknie paliwa i zapowietrzy się układ paliwowy. Jeśli w aucie jest dobry akumulator, po dolaniu paliwa silnik może zapalić (wcześniej kilkakrotnie włączamy i wyłączamy zapłon, i pozwalamy, aby pompa paliwo przetłoczyła). Jeśli zaś nasz akumulator nie jest w najlepszej kondycji, a silnik zdążył ostygnąć, warto po napompowaniu paliwa przez pompę, zdjąć kolektor łączący filtr powietrza z silnikiem i wtłoczyć Samostart (lub spray do kokpitu) do otworu dolotowego do silnika, po czym szybko próbować zapalić silnik… jeśli są dwie osoby – jedna wtłacza Samostart do kolektora, a druga zapala silnik.
- Gaśnica. Większa, albo dwie mniejsze. Pamiętajmy o homologacji i terminie ważności.
- Trójkąt ostrzegawczy. Stabilny, aby go wiatr nie przewrócił.
- Kamizelka odblaskowa. Jedna, dwie w aucie wystarczą, bo wszyscy mają kamizelki w plecakach, więc w razie potrzeby mogą je wyjąć.
- Światło chemiczne – białe i czerwone, po 2szt.
- Petarda 2szt.
- Raca sygnalizacyjna, czerwona i dymna, po 2szt z każdego rodzaju.
- Koc ratunkowy (folia NRC) 2szt. Wprawdzie koce ratunkowe wszyscy mają w plecakach, ale do przysłaniania okien w upalne dni przyda się coś pod ręką. Wyposażenie plecaka ucieczkowego BOB z zasady trzymamy w plecaku, a jeśli już je używamy, wkładamy później z powrotem do plecaka, aby był kompletny i gotowy do zabrania, gdy trzeba będzie szybko opuścić auto.
- Koc zwykły, ciepły – do okrycia siebie i dzieci. Jeden koc dla dwojga osób. W sytuacji awaryjnej, koc można podłożyć pod koła, aby wyjechać z błota, czy pokonać śliski odcinek jezdni… koc, dywaniki, pokrowce na siedzenia, ubrania – cokolwiek… bezpieczeństwo rodziny i dzieci jest wartością bezcenną.
- Nóż ratunkowy. Powinien być pod ręką.
- Multitool. Powinien być pod ręką.
- Gwizdek. Powinien być pod ręką.
- Latarka czołowa. Powinna być pod ręką. Na wyposażeniu auta powinna być też lampa, którą można gdzieś zawiesić, lub zamocować na magnesie… dobrze, aby miała pomarańczowe światło sygnalizacyjne. Warto również mieć w aucie lampę na akumulatorek, którą będziemy oświetlać wnętrze samochodu, zamiast przez długi czas korzystać z oświetlenia samochodowego.
- Apteczka samochodowa. Zwykła lub skompletowana po swojemu – zgodnie z potrzebami podróżujących… pamiętajmy o tabletkach na chorobę lokomocyjną.
- Pastylki kofeinowe, ziarna kawy lub kawa mielona (do zaparzenia). Można też korzystać z napojów energetycznych czy snusów energetycznych (kofeina, tauryna) lub nikotynowych (dla palaczy). Powinny być pod ręką. Mamy karmiące piersią powinny z kawą uważać… palenie nie wchodzi oczywiście w grę.
- Rękawiczki nitrylowe, 10szt.
- Worki na śmieci. Kilka sztuk mocnych worków; na śmieci, na wymiociny, a nawet jako toaleta dla dzieci.
- Kubełek (nieduży). Jako kubełek na śmieci i jako toaleta dla dzieci.
- CB-radio. CB takie, które można zabrać ze sobą do plecaka (radiotelefon z funkcją CB, byłby dobrym wyborem), gdy trzeba będzie opuścić auto i podróżować dalej innymi środkami lokomocji lub pieszo.
- Ładowarka samochodowa do zapalniczki USB na kilka gniazd.
- Przetwornica sinus 12V/230V. Opcjonalnie, jeśli na wyposażeniu mamy urządzenia na prąd przemienny 230V.
- Zapas wody dla wszystkich na 3dni. Woda znajdująca się w plecaku BOB, pozostaje w plecaku nienaruszona… chyba, że braknie wody w aucie.
- Zapas jedzenia dla wszystkich na 3 dni. Jedzenie znajdujące się w plecaku BOB, pozostaje w plecaku nienaruszone… chyba, że braknie jedzenia w aucie.
- Zestaw toaletowy. Może być w jednej torbie lub skrzynce. W skład powinny wejść: papier toaletowy, po jednej rolce na osobę (jedna rolka na wierzchu), chusteczki nawilżane (również jedna paczka na wierzchu), chusteczki do nosa, ręczniczki kuchenne (jedna rolka na wierzchu), pampersy, mydło w kostce (jak nie do mycia, to do zatkania dziury w baku… mydło lekko rozmoczyć, zakleić dziurę i zabezpieczyć taśmą naprawczą. Inny sposób na zaklejenie dziury w baku, to glina, a jeśli jej nie ma, można zajrzeć do dziecięcego pampersa i zaklajstrować tym, co się w nim znajduje, po czym zabezpieczyć dodatkowo taśmą. Gdy jest mróz, klajster można zrobić z błota i obsmarować dziurę… po chwili błoto zamarznie i zrobi się skorupa. Taką skorupę również zabezpieczamy taśmą. Poza tym, wśród narzędzi mamy klej dwuskładnikowy, więc tragedii nie będzie), żel pod prysznic, szampon, pasta do zębów, antyperspirant, krem do twarzy (na mróz, na wiatr itp.), krem z filtrem UV, sztyft do ust, patyczki higieniczne, tampony lub podpaski, grzebień, szczotka do włosów, gumki do włosów, zestaw do manicure, zestaw do golenia dla małżonka, jakieś perfumy dla podniesienia morale itp.
- Zestaw kuchenny. Może być w jednej torbie lub skrzynce. W skład powinny wejść takie sprzęty jak: miska do przygotowywania potraw, garnek do gotowania, zestaw talerzyków i kubków jednorazowych (lub rodzina je z naczyń, które nosi w plecaku… chociaż lepiej plecaka ewakuacyjnego nie ruszać), zestaw sztućców jednorazowych (lub sztućce z plecaka, choć lepiej ich nie wyciągać), duża łyżka do mieszania i nakładania potraw, nóż do krojenia, deska do krojenia, szczypce do potraw, otwieracz do konserw (małżonka i większe dzieci, powinni nauczyć się bezpiecznego otwierania konserw nożem… w drodze możemy mieć do dyspozycji jedynie konserwy bez ucha, które trzeba będzie otworzyć otwieraczem lub nożem), otwieracz do butelek, zestaw z przyprawami (cukier, sól, pieprz, zioła, papryka, czosnek, oliwa itp.), zapalniczka 2szt, rękawiczki plastikowe do jedzenia i przygotowywania potraw.
- Kuchenka gazowa z butlą turystyczną. Opcjonalnie, bo mamy zestaw do gotowania w plecaku. Jeśli w aucie wozimy butlę turystyczną, powinna ona mieć zakręcony bezpieczny korek, aby się gaz nie ulatniał… pamiętajmy, że na końcówce i korku jest lewy gwint (zakręca się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara).
- Bańka z kranikiem na wodę. Opcjonalnie, gdy będzie miejsce… choć wody przyda się dużo, zwłaszcza, gdy są małe dzieci. Bańka max 10L. Pamiętajmy też, że zarówno bańka na wodę, jak i kanister czy butelki, mogą być w razie potrzeby dobrymi pływakami.
- Zestaw roboczy/awaryjny; peleryna przeciwdeszczowa, czapka, duży szal, duży parasol, mata do położenia się na ziemi, opcjonalnie jakieś ubranie robocze.
- Narzuta na samochód. Opcjonalnie. Można nią przykryć samochód, a potem obłożyć go gałęziami i obrzucić liśćmi w celu kamuflażu – gdy trzeba będzie zrobić postój w lesie. Narzuta powinna być matowa i w kolorach maskujących lub olive, albo ciemnoszarym czy szarobrązowym.
- Wózek dla dzieci. Jeśli mamy duży samochód i małe dzieci, warto zabrać wózek dla dziecka lub składany wózek dwuosobowy – podpinany do roweru, lub dedykowany do ciągnięcia przez pieszego… ciągnięcia, nie pchania. Taki wózek pozwoli mamie zabrać dzieci i plecaki i swobodnie maszerować, gdy będzie musiała z jakiegoś powodu pozostawić samochód i dalej podróżować na nogach czy innymi środkami lokomocji.
- Pewna ilość pieniędzy pod ręką w niskich nominałach, jak również kilka monet, którymi zapłacimy w automacie, czy pożyczymy wózek z supermarketu.
