
Większość z nas doświadcza codziennie lub prawie codziennie sennych wizji. Śnimy podczas odpoczynku nocnego i śnimy podczas drzemki w ciągu dnia. Od zarania dziejów ludzie starali się zrozumieć genezę i znaczenie snów, jednak do dziś nie potrafimy jednoznacznie i wiarygodnie ocenić i zdiagnozować tego zjawiska.
Snami zajmowali się – i nadal to robią – ludzie nauki i duchowości… wybitni specjaliści z obydwu dziedzin. Zajmowali się nimi – i nadal to robią – również ludzie szukający w nich wiadomości z innego świata, z innych wymiarów. Przyczyną tego zainteresowania są zawarte w snach informacje, które jednoznacznie wskazują na nieziemskie ich pochodzenie.
Prekursorami naukowego podejścia do zagadnienia snów byli dwaj lekarze; Sigmund Freud i Carl Gustav Jung. Obydwaj starali się dowieść, że sny pochodzą z wnętrza ludzkiej osobowości – wykluczając ich boskie pochodzenie… w co wierzyli starożytni i w co wierzą ludzie zajmujący się duchowością.
Z tematem snów spotykamy się w mitologii, religiach i wierzeniach ludów całego świata. Wszystkie one jednoznacznie wskazują na ich boskie pochodzenie. Temat snów porusza również Biblia. Ona to w wielu miejscach opisuje Bożą interwencję za ich pośrednictwem… jednocześnie przestrzega przed pochopną interpretacją i bezkrytyczną wiarą w nocne widzenia. Pochylając się nad tym tajemniczym zjawiskiem, spróbujemy znaleźć drogę do rozumienia naszych snów w oparciu o doświadczenia – zarówno naukowców, jak i zwyczajnych obserwatorów, którzy swoje spostrzeżenia zapisywali i przekazywali je potomnym przez całe tysiąclecia.
Co się z nami dzieje, gdy śpimy?
Zaczniemy od przedstawienia podstawowych wiadomości opisujących temat spania i śnienia. Jako czynność fizjologiczna, sen (spanie) jest naturalnym stanem organizmu, który charakteryzuje się zmniejszoną świadomością, zmniejszoną aktywnością mięśniową oraz specyficznymi wzorcami aktywności mózgowej. Sen pełni kilka kluczowych ról w funkcjonowaniu organizmu, w tym:
Regeneracja: Podczas snu ciało naprawia i regeneruje tkanki, buduje kości i mięśnie, a także wzmacnia system odpornościowy.
Przetwarzanie informacji: Sen, zwłaszcza faza REM (Rapid Eye Movement, Szybkie Ruchy Gałek ocznych), jest związany z przetwarzaniem informacji, konsolidacją pamięci i uczeniem się.
Regulacja emocjonalna: Sen pomaga w regulacji emocji – zmniejszając stres i poprawiając nastrój… choć zdarzają się sny, które dobry nastrój z rana czy w nocy mogą nam popsuć.
Homeostaza: Pomaga w utrzymaniu równowagi hormonalnej, gospodarki wodno-elektrolitowej, termoregulacji i innych procesów, które są niezbędne dla właściwego funkcjonowania organizmu.
Detoksykacja mózgu i układu nerwowego: Podczas snu mózg i układ nerwowy oczyszcza się z toksyn, co jest ważne dla zdrowia neurologicznego.
Sen jest regulowany przez cykl dobowy (rytm okołodobowy) i jest kontrolowany przez różne obszary mózgu, w tym podwzgórze, które reaguje na światło dzienne i ciemność. Brak odpowiedniej ilości snu może prowadzić do licznych problemów zdrowotnych, co podkreśla jego znaczenie jako podstawowej czynności fizjologicznej niezbędnej dla dobrego samopoczucia fizycznego i psychicznego, i utrzymania zdrowia na odpowiednim poziomie.
Tyle fizjologia snu w sensie czynności organizmu i podstawowe informacje dotyczące umysłu osoby śpiącej. Przejdźmy teraz do strony mentalnej zagadnienia, to znaczy tego, co dzieje się w naszym umyśle podczas snu. Nauka jest zgodna co do tego, że sny nie są pozbawionymi sensu marzeniami śpiącego mózgu, ale układaniem i przetwarzaniem informacji o tym, co nas w życiu spotyka, co nas niepokoi, co nas cieszy, o czym marzymy. Co więcej, nawet najbardziej zwariowane sny, niosą ze sobą jakąś naukę, a niejednokrotnie wskazówkę, która może nam pomóc rozwiązać jakiś życiowy problem lub co najmniej lepiej go zrozumieć. Sny rozładowują też napięcie i niosą pocieszenie w trudnych dla nas chwilach – są jak maskotka, przytulanka, którą wręcza policjant dziecku uczestniczącemu w tragicznym wypadku.
Mimo jednak wieloletnich badań nad snami, nauka ciągle nie potrafi postawić wiarygodnej diagnozy tłumaczącej ten fenomen. Fizycy i kosmologowie XX wieku napotkali na podobny problem, gdy nie potrafili opisać mechanizmu rządzącego ruchem gwiazd i galaktyk we Wszechświecie. Doszli wówczas do wniosku, że musi istnieć jakaś siła, która ma wpływ na obserwowany Wszechświat. Stworzyli więc teorię, w myśl której istnieje rodzaj materii, która jest dla nas niewidoczna. Tę materię nazwali ciemną materią i ciemną energią. Obliczyli ponadto, że zarówno ciemna energia, jak i ciemna materia, stanowią 95% masy wszechświata. Starożytni – podobnie jak kosmologowie XX wieku – stworzyli teorię, że sny pochodzą od Boga – istoty wyższej, która jest kreatorem wszystkiego, co nas otacza, rzeczywistości w której żyjemy. Idąc tą drogą, można uznać, że brakujące 95% rozumienia przez naukowców pochodzenia snów, to ich Boskie pochodzenie. Nauka oczywiście odcina się od podobnych teorii (choć Jung brał to pod uwagę), próbując wszystko zmieścić i zamknąć w obszarze psychologii. To jednak tylko zaklinanie rzeczywistości, bo luki w opisywaniu zjawiska i osobliwości towarzyszące snom, świadczą dobitnie o ich nadnaturalnym pochodzeniu. Dowodem na to są nie tylko informacje zawarte w Biblii, na której oparta jest cywilizacja chrześcijańska, ale i informacje zawarte w samych snach. Przyjrzyjmy się zatem bliżej zjawisku widzenia w snach zdarzeń, o których osoba śniąca nie może wiedzieć lub pochodzą one z przyszłości.
Sny a prekognicja (widzenie przyszłości)
Zarówno nauka, jak i religie całego świata, zgodnie twierdzą, że czas może płynąć tylko w jedną stronę. Nie jest więc możliwe poznanie wydarzeń, które mają dopiero nastąpić. W snach jednak te wydarzenia widzimy. Nauka nie znajduje na to odpowiedzi. Odpowiedź na to daje nam za to wiara. Wiara tłumaczy zjawisko prekognicji (widzenie przyszłości) działaniem Boga – jako Kreatora rzeczywistości. Jak wierzymy, tylko Bóg zna przyszłość i tylko Bóg może nam ją ukazać… na przykład we śnie. Wprawdzie Bóg jest Istotą wyższą i opisanie Go jest dla nas nieosiągalne (jest transcendencją), niemniej pewne rzeczy możemy sobie o Bogu powiedzieć. Jak wskazywałem wyżej, Bóg jest Kreatorem rzeczywistości w której żyjemy, jednak Jego działanie nie ogranicza się tylko do stworzenia świata i pozwolenia mu ewoluować w wyznaczonym kierunku i według wyznaczonych praw, ale jest On obecny w tym świecie nieustannie. Jako Twórca wydarzeń i jako ich Kontroler, troszczy się o każdą sekundę naszego życia i życia każdej cząstki naszego świata… nic nie dzieje się bez Jego woli i bez Jego wiedzy. Jako Stworzyciel wszystkiego i jako Stworzyciel nas samych, chce mieć i ma wpływ na nasz los. Wprawdzie dał nam wolną wolę i swojego słowa nie cofnie, to jednak nigdy nie przestanie nas kochać i troszczyć się o nas… bez względu na to, jak daleko się od Niego oddalimy. Bóg troszcząc się o nas i nasze zbawienie, prowadzi z nami nieustanny dialog. Wie, co o Nim myślimy i słyszy co do Niego mówimy… nawet gdy milczymy lub mówimy, że Go nie ma. Słyszy nas i słucha nas również wtedy, gdy krzyczymy, że milczy, podczas gdy powinien przemówić i że nie obchodzi Go to, co się z nami dzieje. Zawsze wtedy Bóg z nami rozmawia. Gdy byliśmy w raju, rozmawiał z nami twarzą w twarz, kiedy jednak raj opuściliśmy, forma komunikacji się zmieniła. Jako, że nie możemy już Boga oglądać i rozmawiać z Nim twarzą w twarz, Bóg mówi do nas właśnie w snach. Dlaczego tak się dzieje, pozostaje tajemnicą, niemniej jest to uniwersalna, prosta i bezpieczna metoda komunikacji z nami. Kreować nasze sny może tylko Bóg, więc przekaz nie może być podsłuchany ani zhakowany… na przykład przez Szatana czy demony… albo złych ludzi. Owszem, w naszych snach mogą pojawiać się postacie w które wciela się Szatan, niemniej po właściwym rozeznaniu i modlitwie o takie rozeznanie, szybko Szatana czy inne demony zdemaskujemy. Pamiętajmy przy okazji, że na pojawienie się w naszych snach Szatana czy demonów musi wyrazić zgodę Bóg, bo ani na jawie, ani w snach Szatan nie może działać samodzielnie… może tylko tyle, na ile pozwoli mu Bóg i aniołowie Boży.
Dlaczego Bóg szyfruje sny?

Skoro wierzymy, że to Bóg mówi do nas w snach, zadajmy sobie wobec tego pytanie, dlaczego ich nie rozumiemy albo; jeśli już je rozumiemy, to post factum. Wpływ na to ma przede wszystkim język jakim zwykle posługuje się Bóg. W snach i czasami na jawie, Bóg mówi do nas głównie językiem symboli i zwykle daje nam do rozwiązania jakąś zagadkę, jakiś rebus. Mówi też wprost, ale to zdarza bardzo rzadko i w wyjątkowych sytuacjach (Księga Liczb 12, 6-8). Język symboli jest językiem pierwotnym i uniwersalnym dla wszystkich ludzi, wszystkich kontynentów i każdej epoki (Jung nazywa go archetypem). Tym językiem Bóg mówił też do biblijnych proroków i patriarchów. Tak jak polski ojciec mówi do swoich dzieci w języku polskim, tak Bóg mówi do wszystkich ludzi (swoich dzieci) w tym samym języku. Jednakże tak jak polski ojciec mówi do każdego ze swoich dzieci inaczej (inaczej mówi do małej córeczki, dając jej za przykład lalkę, która straciła rączkę, a inaczej do siedemnastoletniego syna, dając mu za przykład leżącego na ulicy narkomana), tak Ojciec niebieski mówi do każdego z nas inaczej… język, którego używa Bóg zależy więc od naszych predyspozycji (poziomu rozwoju intelektualnego i duchowego) i kontekstu (sytuacji w której się znaleźliśmy).
Wszyscy mamy sny prorocze i wszyscy widzimy w snach to, co przygotował dla nas Bóg. Wszyscy też widzimy w snach konsekwencje swoich wyborów i swojego postępowania. Używając jednak języka symboli, Bóg niejako szyfruje te informacje, by pozwolić nam samemu o sobie zadecydować i dokonywać własnych wyborów – bez znajomości ich konsekwencji… stąd swoje sny rozumiemy dopiero po fakcie… albo nie rozumiemy ich wcale i zupełnie nie zwracamy na nie uwagi. Mimo, że język symboli jest dla wszystkich taki sam, to poszczególne symbole odpowiadają – jak już mówiłem – kontekstom. W jednym śnie pies będzie symbolizował osobę przyjaźnie do nas nastawioną, a w innym wrogo. W jednym śnie matka będzie symbolizować osobę starszą od nas lub opiekuńczo do nas nastawioną, a w innym samą Matkę Bożą. I nie liczmy na to, że rozszyfrujemy Pana Boga, zanim to, o czym opowiada nam On we śnie się zadzieje. Bóg wie jak sen zaszyfrować, byśmy zawczasu przyszłości nie poznali, a jednocześnie zrobi to tak, aby post factum sen stanowił dla nas pouczenie. Po trosze nas testuje, a po trosze chce nas czegoś nauczyć czy ukazać nam jakąś prawdę o nas.
Niektórym ludziom, wobec których ma szczególne plany, Bóg pokazuje w sposób czytelny przyszłe wydarzenia – używając pierwotnej symboliki (archetypów) w zrozumiały dla nich sposób lub nie używa jej wcale – mówiąc do nich wprost. Tak właśnie działo się w historii naszej cywilizacji wielokrotnie, gdy objawiał patriarchom, prorokom, apostołom czy świętym swoją wolę i zamiary właśnie we śnie.
