Epidemie cz. 3
Sklepy – najgroźniejsze miejsca na ziemi podczas epidemii Robimy zakupy. Również na zakupach pamiętamy o zasadzie jednej ręki brudnej i drugiej czystej. W lewej, brudnej ręce trzymamy koszyk (lub pchamy…
Sklepy – najgroźniejsze miejsca na ziemi podczas epidemii Robimy zakupy. Również na zakupach pamiętamy o zasadzie jednej ręki brudnej i drugiej czystej. W lewej, brudnej ręce trzymamy koszyk (lub pchamy…
Dystans i jeszcze raz dystans Koniecznie trzeba też poruszyć temat spędzania wolnego czasu na parkingu. Każdy, kto pracuje w zawodzie kierowcy wie i pamięta, że nikt na parkingu nie stosował…
Pewnie każdy z nas pamięta pierwsze dni „na swoim”, kiedy to zaczynaliśmy życie we dwoje – zależni tylko od siebie i zdani na siebie (pomijam bezsensowne zamieszkiwanie wspólnie z rodzicami, bo w świetle budowania relacji małżeńskich, przynosi to więcej strat niż korzyści)
Łaskawość zaś naszej miłości czy nasze dary, wcale nie muszą być wielkie - wystarczą zwyczajne, drobne gesty. Wobec współmałżonki; jakaś pomoc, słowo pocieszenia czy współczucia, czułość, przytulenie, poświęcenie uwagi, jakaś niespodzianka (kwiaty bez okazji, zorganizowanie wieczoru tylko dla siebie, itp.). Nade wszystko zaś swoja obecność i zapewnienie, że nasza małżonka (mąż) jest dla nas najważniejsza
W kolejnym wersie święty Paweł mówi, że miłość nie szuka poklasku i nie unosi się pychą. Pan Jezus piętnował takie zachowania wielokrotnie. Odnosił się wprawdzie do uczonych w Piśmie i faryzeuszy, ale podobne zachowania możemy też zaobserwować u siebie. Chwaląc się swoimi sukcesami i wymuszając na współmałżonku uznanie czy aplauz – zarówno u niej, jak i u naszych dzieci, bliskich albo znajomych - okazujemy wyniosłość i pychę. Nie inaczej jest też, gdy na początku naszej znajomości chcemy „zrobić wrażenie” albo co gorsza - staramy się uwieźć naszą wybrankę kłamiąc czy imponując sztucznym zachowaniem i fałszywym obrazem samego siebie czy swojej rodziny. Każda myszka swój ogonek chwali i większość z nas takie pozerskie zachowania zaliczyła, jednak notoryczne tworzenie fałszywego obrazu swojej strony, jest oszustwem i krzywdą wyrządzoną osobie, którą – jak nam się wydaje - kochamy. Prędzej czy później prawda o nas wyjdzie na jaw, a wówczas nasz świat w jednej chwili może się zawalić … jak kariera Nikodema Dyzmy. Należy też pamiętać, że małżeństwo zawarte przy użyciu takiej manipulacji będzie nieważne (oczywiście w świetle prawa kanonicznego Kościoła katolickiego)
W dobie życia i użycia, większość z nas chce mieć wszystko i na wyciągniecie ręki. Urządzamy sobie życie w taki sposób, aby niczego nam nie brakowało i by można było z tego skorzystać zawsze, kiedy przyjdzie nam na to ochota. Przyzwyczajenie się do tego może prowadzić do przedmiotowego traktowania swojej drugiej połówki
Ze snu powinniśmy wybudzić się sami. Wszelkie wspomagane budzenie – czy to przez budzik, czy inne osoby, nie powinno mieć miejsca
Wydłużanie aktywności dobowej czy ingerowanie w rytm okołodobowy, a tym bardziej wspomaganie tego różnymi specyfikami, zaburza płynne przechodzenie mózgu w różne fazy snu i w konsekwencji może skracać długość snu głębokiego. To zaś znacznie ogranicza możliwości regeneracyjne organizmu i powoduje jego osłabienie, szybsze zużywanie i starzenie. Jeśli nie pozwolimy naszym komórkom mózgowym i nerwowym w pełni zregenerować się we śnie, te po prostu zaczną masowo umierać
O spaniu na wysepkach na poboczu drogi już nie wspomnę, bo nie dość, że jest hałas, to jeszcze co chwila kołyszą autem tworzone przez przejeżdżające samochody fale powietrza (podmuchy), czego już w żaden sposób wytłumić się nie da… no, może wiszące łóżko albo hamak
... Taka praca dla naszego organizmu jest zabójcza i prędzej czy później przyjdzie nam za to zapłacić. Dzień po dniu, noc po nocy, komórka po komórce, zabijamy nasz mózg. I nie łudźmy się, nic nam nie pomoże… żadne suplementy czy specyfiki!